Get Adobe Flash player

"O czym mówią wieki..." cd...

Kolejne trzecie już warsztaty w ramach projektu "O czym mówią wieki, a co pachnie w kuchni" odbyły się dnia 23 kwietnia 2019 roku w świetlicy wiejskiej w Lignowach Szlacheckich.

Na początku pan Krzysztof Zieliński przedstawił kolejnych proboszczów urzędujących w lignowskiej parafii od 1816 roku po czasy współczesne. Mówił o tym skąd przybyli do Lignów, czym się zasłużyli dla parafii:

Binerowski Ludwik 1816-1838

Pomieczyński Antoni 1838-1857   (dziekan gniewski 1837-1857)

Wierciński Wojciech 1857-1859

Ratkowski Paweł 1859-1878

Hammer Albert 1878-1881

Wygocki Jan 1881-1916

Schultz Brunon 1916-1927

Prabucki Paweł VIII – IX 1927 (obecnie trwa proces beatyfikacyjny)

Filarski Franciszek1927-1931  (dziekan gniewski 1929-1931)

Baniecki Feliks 1931-1938

Bartkowski Tadeusz 1938-1947

Licznerski Alojzy 1948 - 1954

Lewandowski Józef 1954 - 1955

Bartkowski Tadeusz 1955-1981

Mering Wiesław 1981 - 1983

Hościłowicz Mieczysław 1983 1984

Parszyk Joachim 1984 - 1986

Styn Zdzisław 1986 - nadal   ( dziekan gniewski od 21.11.1988 – 2018 )

Kolejnym tematem, który poruszył pan Krzysztof był rok 1466, kiedy to po podpisaniu II Pokoju Toruńskiego wieś Lignowy razem z Pomorzem wróciła do Polski i stała się własnością króla polskiego. W okresie od 1466 – 1772 ziemie te wchodziły w skład starostwa gniewskiego,  a w drugiej połowie XVI wieku wraz z Rudnem i później Gręblinem, stanowiły odrębną dzierżawę, zwaną często „kluczem lignowskim” lub „tenutą” (własnością). Lignowy stały się specjalnym starostwem niegrodowym, dobrem szlacheckim, a dzierżawcy wpłacali do kasy królewskiej czynsz gruntowy. Dzierżawcami wsi były takie rodziny szlacheckie jak:  rodzina Konopackich (późniejszy wojewoda pomorski), Wejherów, Denhofów i innych. Ostatnim dzierżawcą była rodzina Czartoryskich. W okresie tym funkcjonowała nazwa Libenow i zaczęła się stopniowo polonizować, przyjmując postać Lignowi, Lignowy.  

Bardzo ciekawie pan Krzysztof opowiadał o terenach nierozerwalnie związanych z wsią czyli o Nizinie Walichnowskiej. W XII-XIV wieku tereny leżące na Nizinach nie były użytkowane jak dzisiaj. Mino budowanych przez Krzyżaków pierwszych grobli chroniących przed wodami Wisły  tereny te choć żyzne, służyły tylko jako pastwiska. Wisła płynęła różnym nurtem i czasami jej koryto dotykało lignowskich „Lóndów” i „Sztamborni”. Pod koniec XIV wieku na Nizinę Walichnowską zaczęli przybywać osadnicy holenderscy – mennonici, którzy swoją nowoczesną wiedzą o walce z żywiołem i ciężką pracą próbowali okiełznać Wisłę.  Najbardziej zasłużona była rodzina Petera Rudolfa Dirksena.  Z inicjatywy menonitów w 1590 roku doszło do porozumienia mieszkańców z „Gór” z mieszkańcami z „Nizin” i założono spółkę „Wspólnota Wałowa Niziny Walichnowskiej”. Do tej wspólnoty należało po dwóch mieszkańców z każdej wsi. Najpierw zbudowano Kanał Wałowy „Walgrób” z drogą na jednym z brzegów wału. Obok niego powstał Kanał Graniczny „Graniczniak” potem „Jeziorniak”. Zbudowano stację pomp „Zgoda” w Międzyłężu, która przepompowywała  wody z Kanału Granicznego do wyżej położonego Jeziora Pelplińskiego. Jeżeli poziom wody w Wiśle był niższy od poziomu w Jeziorze Pelplińskim nadmiar wody odprowadzała pompa „Pokój” w Rybakach. Mimo tych działań Nizinę wielokrotnie nawiedzały potężne powodzie. Najdotkliwsza była w roku 1855, kiedy to Nizina wyglądała jak morze i stan taki utrzymywał się aż 6 tygodni. W roku 1854 król pruski Fryderyk Wilhelm nadał Związkowi Wałowemu Niziny Walichnowskiej statut i od tego momentu wzmożono prace zmierzające do zabezpieczenia tej krainy przed powodziami. W 1856 starostą wałowym był mieszkaniec Lignów o nazwisku Cim.  Przełomem działań przeciwpowodziowych była budowa w 1890 roku stacji pomp „Nadzieja” w Rybakach, która usuwała nadmiar wody w Jeziorze Pelplińskim jeżeli na Wiśle stan wody był wysoki. Od tego momentu wszystkie te urządzenia aż po czasy współczesne zapewniają Nizinie bezpieczeństwo i skutecznie usuwają nadmiar wody roztopowej jaki i opadowej. Po osuszeniu bagnistych terenów Niziny zaczęto  uprawiać buraki cukrowe. Opłacalna produkcja buraka cukrowego na Nizinach i prawie całym obszarze wsi Lignowy, Rudna, Gręblina przyczyniła się do wybudowania w 1887 roku cukrowni w Pelplinie. Z początkiem roku 1895 działała na tych terenach kolej wąskotorowa, a pierwszy odcinek Pelplin - Lignowy z odnogą do Pomyj miał długość 11 km. Później plantacje buraka cukrowego w Gręblinie, Garcu Międzyłężu i Walichnowach także połączono kolejką wąskotorową. Cała linia miała 34 km, 120 wagoników oraz salonki – wagoniki pasażerskie. W roku 1978 kolejka przestała istnieć.  

Kolejnym zagadnieniem poruszanym przez pana Krzysztofa były lata 1918-1939 i II Rzeczpospolita Polska. Po 123 latach niewoli, rozbiorach, w styczniu 1919 roku rozpoczęła się konferencja pokojowa w Wersalu kończąca I wojnę światową. Traktat ten ostatecznie przywracał Polsce niepodległość. W czerwcu 1919 roku po traktacie wersalkim ludność zaczęła tworzyć straże składające się z 200 chłopów zwane Strażami Ludowymi. Obszar ziemi gniewskiej znajdującej się pod zarządem Rady Ludowej i Straży Ludowej do której należały 102 miejscowości w tym Lignowy, od dnia 7 lipca 1919 roku  nazywano Republiką Gniewską. Od 27 stycznia 1920 Gniew został włączony do Polski, stał się starostwem powiatowym. Pierwszym starostą został Franciszek Czarnecki z Gniewskich Młynów. Lignowy też wchodziły w skład tego starostwa. Wieczorem 1 września 1939 roku na tych terenach pojawili się Niemcy i zaczęła się II wojna światowa.

Sytuacja polityczna, gospodarcza, okres wojen i zaborów, a  także wprowadzenie chrześcijaństwa, miało niemały wpływ na  kształtowanie się ówczesnych obyczajów kulinarnych różnych stanów.  Kuchnia chłopska opierała się na prostych potrawach wytwarzanych z płodów rolnych własnej produkcji. Głównymi składnikami diety były kasze, proso, pszenica, żyto, mleko z wodą, warzywa oraz owoce, zioła i przyprawy uzyskiwane drogą zbieractwa. Potraw zwierzęcych jedzono mało raczej od święta i było to mięso zwierząt dzikich, dzikie ptactwo, gawrony i zające. Codziennie jedzono zupy zwane barszczem z kawałkami ryb lub wołowych ogonów, a gdy pojawiły się ziemniaki, to stały się podstawowym składnikiem menu. Kolejnym przysmakiem chłopstwa była kapusta, bób, fasola, soczewica. Podstawowym tłuszczem była słonina, a w poście olej lniany lub konopny. W roku poszczono 111 razy. Najpopularniejsze zioła to dzika mięta, czosnek, czarnuszka. Na przednówku sięgano po dziwne rośliny, np. mąkę robiono z perzu, jedzono młode pędy ostu, lebiody, tataraku. Podstawowym napojem było piwo, mętne 1%, gęste i okowita zwana wodą życia oraz miody potne. Pito sfermentowane soki i napoje. Nie znano win.

Operacja współfinansowana jest ze środków EFRROW otrzymanych w ramach projektu grantowego pt.  „Świetlicę swą widzę ogromną, czyli organizacja wydarzeń i szkoleń podnoszących poziom kapitału społecznego, w tym związanych z zachowaniem dziedzictwa, ochrony środowiska i klimatu” realizowanego w ramach Poddziałania  „Wsparcie na wdrażanie operacji w ramach strategii rozwoju lokalnego kierowanego przez społeczność” objętego Programem Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020, przyznanego za pośrednictwem LGD „Wstęga Kociewia”.