Get Adobe Flash player

Radostowo

Teresa Zielińska

Nie pracuję już zawodowo. Cenię porządek w domu, opiekuję się też wnukami. Udzielam się społecznie, jestem przewodniczącą Koła Gospodyń Wiejskich w Radostowie i członkiem Zarządu Kociewskiego Forum Kobiet. Cieszę się z każdego wyjazdu z koleżankami na spotkania integracyjne. Chętnie przystąpiłam do projektu Akademia Tradycji Kociewskich. Mam nadzieję, że na szkoleniach i warsztatach dowiem się ciekawych rzeczy, poznam dawne zwyczaje, potrawy, dekoracje, które wykorzystam przygotowując uroczystości rodzinne.

Teresa Woźniak

Bardzo lubię pichcić szczególnie te dawne potrawy. Specjalnie dla zięcia piekę drożdżówkę (kuch z glancem) i rogale, bo bardzo mu smakuje. Lubię kontakt z ludźmi, wymieniać się przepisami, jestem ciekawa nowych rzeczy. Na spotkanie rekrutacyjne przyszłam z ciekawości, aby dowiedzieć się czegoś nowego. Moja wnuczka Agnieszka też interesuje się co smacznego robimy na warsztatach kulinarnych. Przychodzi do mnie i po przepisy z warsztatów. Ostatnio zaciekawił ją stary deser szpajza, bez którego kiedyś nie mógł zakończyć się żaden uroczysty obiad w rodzinie.

Elżbieta Szyszkowska

Bardzo lubię szydełkować i rozwiązywać krzyżówki. Relaksuję się przy tym, uspokajam i zapominam o kłopotach. Włączenie się w zajęcia, które rozpoczęły się w świetlicy w Radostowie, pozwoli mi wyjść z domu, spotkać się z ludźmi, a przede wszystkim dowiedzieć się ciekawostek, tradycyjnego haftu i dekoracji.

Wanda Redzimska

Nie przywiązywałam wagi do pieczenia, gotowania. Robiłam to rutynowo, codziennie, mechanicznie. Jednak odkąd przychodzę na warsztaty kulinarne w projekcie Akademia Tradycji Kociewskich zauważyłam, że sprawia mi to przyjemność, lubię kucharzyć szczególnie jak dobrze się upiecze, czy ugotuje, jak komuś smakuje. Oprócz tego warsztaty są okazją do zdobycia wiedzy teoretycznej i praktycznej, są okazją do spotkania się z innymi koleżankami, do wymiany doświadczeń, opinii. Są też okazją do wyjścia z domu i niewątpliwie ubarwiają moje zimowe popołudnia.

Irena Krause

Teraz w okresie zimowym nie mam specjalnie żadnych zajęć i głównie zajmuję się domem. Dlatego gdy dowiedziałam się, że w naszej świetlicy będą odbywały się różne warsztaty bardzo się ucieszyłam. Poszłam na spotkanie i zostałam przyjęta. Pierwszy raz brałam udział w warsztatach na temat równości szans kobiet i mężczyzn. Z programu wynika, że nauczę się przygotowywać  uroczystości domowe wzbogacone o akcenty kociewskie.

Urszula Kasprzak

Zajmuję się domem, wnukami i pomagam synowej i synowi w gospodarstwie rolnym. Mimo wielu obowiązków, jakie na mnie spoczywają chętnie spotykam się w Kole Gospodyń Wiejskich w Radostowie. Odskocznią od codziennej pracy są dla mnie zajęcia w projekcie Akademia Tradycji Kociewskich. Mimo, że jestem doświadczoną gospodynią, to chętnie dowiaduję się nowych rzeczy.

Jolanta Kalkowska

Na co dzień opiekuję się czteroletnim wnuczkiem Olafem. Jest to męczące zajęcie, dlatego cieszę się, gdy mogę odpocząć od tych obowiązków i przyjść do świetlicy. Na razie jestem zadowolona, że tu przychodzę i razem z koleżankami pod okiem instruktorki gotujemy i pieczemy różne potrawy wg dawnych przepisów.

Wanda Grzmiel

50 lat mieszkam w Radostowie gdzie 37 lat pełnię funkcję sołtysa. Praca ta daje mi dużo satysfakcji i wymaga wspólnego zaufania. Interesuję się bieżącymi sprawami mojej miejscowości, ciekawią mnie też wydarzenia w kraju. Lubię rozrywkę i razem z mieszkańcami organizuję różne imprezy. Oglądam mecze piłki nożnej i siatkówki oraz walki bokserskie.

Brygida Dzienisz

Od urodzenia mieszkam w Radostowie. Mam trzech synów, wnuki i jedną prawnusię. Bardzo lubię gotowanie i przetwarzanie wszystkiego, co wyhoduję w moim przydomowym ogrodzie. Przynajmniej wiem co jem, a domownicy szczególnie wnuki uwielbiają babci soczki i deserki z owocami. Cenię sobie szczerość, prawdomówność i zgodę w rodzinie. Uwielbiam, gdy mnie odwiedzają moje dzieci. Jestem zadowolona, że Kociewskie Forum Kobiet realizuje taki fajny projekt w naszej świetlicy w Radostowie.

Danuta Chojnacka

Należę do Koła Gospodyń Wiejskich w Radostowie. Prowadzę dom i opiekuję się chorym mężem. Aby choć na chwilę odpocząć od codziennych trosk przychodzę do świetlicy nieopodal mojego domu, gdzie spotykam się z koleżankami. Od marca uczestniczę w zajęciach organizowanych w naszej świetlicy przez Kociewskie Forum Kobiet. Bardzo się z tego cieszę, bo interesuje mnie kultura kociewska, którą chciałabym bardziej poznać w myśl przysłowia „Cudze chwalicie swego nie znacie”. Najbardziej interesuję się strojem i haftem kociewskim.